Skrajności są złe

Wielu jest przewrażliwionych rodziców, zwłaszcza, gdy decydują się a dziecko późno, są przeważnie wykształceni i wszystko robią według zaleceń, by mieć pewność, że robić to dobrze. W pracy z dzieckiem potrzebna jest także miejsce na spontaniczność, a więc nieoczekiwane zwroty akcji, przynoszącą trochę adrenaliny zabawę. Nie przy wszystkich rodzicach jednak da się bawić na całego, bo ich troska to uniemożliwia.

Jak wszędzie, tak i w wychowaniu skrajności są złe, bo nie pozwalają znaleźć złotego środka, tak potrzebnego zdroworozsądkowego podejścia do życia, zwłaszcza w czasach, kiedy dokonuje się przewartościowania wartości i nie wiadomo do końca, co jest dla nas i naszych najbliższych ważne. Nadopiekuńczy rodzice, muszą wszystko sprawdzić, zanim trafi to w ręce ich pociech.

Czy chodzi o urządzenia na plac zabaw, czy wycieczkę szkolną, oni zawsze muszą sprawdzić, zapytać, przejąc się i zmartwić. Tacy już są i nie ma na to rady. Przy takich rodzicach, zjechanie na zjeżdżalni bez trzymanki, a co gorsze na plecach, brzuchu, czy wspięcie się pod prąd graniczy z cudem. Nie można winić ich za tę opiekuńczość, bo przecież na celu mają dobro dziecka, tylko w oczach ludzi, którzy mają zdrowsze podejście, ci po prostu przesadzają.

Urządzenia na plac zabaw mogą być niebezpieczne, pod warunkiem, ze tak właśnie, czyli nieostrożnie, i bez zachowania zasad będziemy ich używać. Na co dzień nie dzieją się przecież wypadki, są to jednostkowe sytuacje, gdzie ktoś nie zachował ostrożności, bądź nie przewidział zagrożenia.

Leave a Reply